Kalokagatia na szlaku (9): Kopiec Bzowskich, Dolina Kobylańska, Dolina Będkowska

Organizacja zimowego wyjazdu do podkrakowskich dolinek była całkowicie spontaniczna i ostatecznie do porozumienia doszliśmy dopiero wieczorem w niedzielę, 5 stycznia. Kilka godzin później, rano, 6 stycznia, długo przed nastaniem świtu siedzieliśmy w samochodzie w czwórkę – Natalia, Ola, Paulina i Michał – i razem jechaliśmy w kierunku Będkowic. Wschód słońca na Wysokiej (Pieniny) oraz spacer do Zielonego Stawu Kieżmarskiego w Słowacji muszą poczekać co najmniej do wiosny 😊



Z oglądnięcia wschodu słońca jednak nie zrezygnowaliśmy. Na punkt obserwacyjny wybraliśmy Kopiec Bzowskich w Będkowicach. Wzniesienie było łatwe do zdobycia, panorama na okolicę też roztaczała się wspaniała, lecz pochmurne niebo zepsuło nieco spektakl. Ciekawsze obrazy rysowały się poniżej nas, gdyż na pobliskiej polanie żerowała wataha wilków. Widok wilczej rodziny był zapowiedzią niezwykłego dnia.



Pierwszy odcinek przechodził przez Dolinę Kobylańska, do której wejście znajduje się w bliskiej odległości od kurhanu. Aura w kotlinie była bardzo zimowa i przez to bajkowa. Pod stopami skrzypiał śnieg, a wokół otaczały nas drzewa i skały. Oraz cisza, bo o tak wczesnej porze, na trasie nie było poza nami nikogo. 



Żółty szlak, nawet w warunkach typowych dla tej pory roku, jest dosyć prosty, i nie wymaga specjalnych umiejętności, by go pokonać. Jedynym trudniejszym fragmentem było przekroczenie małej rzeczki. Po obu brzegach było dosyć ślisko, ale zachowując koncentrację, spokojnie dało się pokonać tę przeszkodę. Dopóki jednak zalega śnieg, zalecamy wzięcie ze sobą raczków.



Po przejściu Doliny Kobylańskiej, skierowaliśmy się ku Dolinie Będkowskiej. Trasa była nieco mniej malownicza, bowiem szliśmy głównie asfaltem. Próba skrętu na leśny szlak skończyła się niepowodzeniem z powodu niesprzyjających warunków terenowych (kombinacja śniegu, błota i potoku utrudniałaby poruszanie się po trakcie). 



Idąc więc drogą, dotarliśmy aż do Łaz, skąd postanowiliśmy zawrócić do Będkowic. Stamtąd znowu skręciliśmy w Dolinę Kobylańską, tym razem pokonując ją w drugą stronę. Było tak samo dobrze i pięknie jak rano.



W trakcie wędrówki dużo, głośno i żywo ze sobą dyskutowaliśmy. W końcu jesteśmy klubem filozoficznym! Wątkiem przewodnim, i w zasadzie jedynym była psychoterapia. Wydaje się, że w ciągu 7 godzin marszu wyczerpaliśmy temat 😉

Nowością poniedziałkowej wycieczki był wspólny obiad w jednej z restauracji niedaleko trasy. Pomysł okazał się na tyle trafny, że powinien stać się tradycją na kolejnych wyprawach.

Pierwszy w tym roku wyjazd uznajemy za niezwykle udany. Chociaż z boku zadanie wyglądać mogło na mało ambitne (żadne wielkie szczyty nie zostały zdobyte), to taki długi spacer (ponad 20 km) po bardziej płaskim terenie również okazał się świetnym przeżyciem, wymagającym kondycji i przygotowania.



Największe podziękowania należą się Oli, inicjatorce „Kalokagatii na szlaku” jako całości i każdej pojedynczej wyprawy oraz niezawodnej kierowczyni. Osobiście dziękuję Jej też za użyczenie raczków, które okazały się więcej niż przydatne.

Wszystkich chętnych do filozofowania i/lub wędrowania zapraszamy do dołączenia do nas (kalokagatia.krakow@gmail.com ).

Michał


PS Poniżej zamieszczamy linki z naszych poprzednich wypraw górskich

1)

Wschód słońca na Babiej Górze

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2022/08/kalokagatia-na-szlaku-1-babia-gora.html?m=1


2)

Hala Gąsienicowa, Czarny Staw Gąsienicowy, Zmarzły Staw Gąsienicowy

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2022/10/kalokagatia-na-szlaku-2-kuznice-hala.html


3)

Polana Chochołowska, Grześ

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/05/kalokagatia-na-szlaku-3-polana.html


4)

Palenica Białczańska, Dolina Pięciu Stawów, Szpiglasowa Przełęcz, Szpiglasowy Wierch, Morskie Oko

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/07/kalokagatia-na-szlaku-4-palenica.html


5)

Hala Kucałowa, Kocia Łapa, Polica, Hala Krupowa

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/09/kalokagatia-na-szlaku-5-sidzina-hala.html


6)

Kuźnice, Jaworzynka, Hala Gąsienicowa, Czarny Staw Gąsienicowy, Zielony Staw Gąsienicowy, Psia Trawka, Polana Kopieniec, Dolina Olczyska, Jaszczurówka

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/11/kalokagatia-na-szlaku-6-kuznice.html


7)

Żabnica, Hala Boracza, Hala Redykalna, Hala Lipowska, Hala Rysianka, Przełęcz Pawlusia, Romanka, Suchy Groń, Żabnica

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2024/04/kalokagatia-na-szlaku-7-zabnica-hala.html


8)

Kuźnice, Dolina Jaworzynki, Hala Gąsienicowa, Czarny Staw Gąsienicowy, Zawrat, Dolina Roztoki, Siklawa, Palenica Białczańska

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2024/07/kalokagatia-na-szlaku-8-kuznice-dolina.html


PS 2 Zapraszamy na nasze konto na Instagramie, gdzie w wyróżnionych relacjach (Góry) można prześledzić nasze górskie podróże.

https://www.instagram.com/kalokagatia.krakow/?igshid=YmMyMTA2M2Y%3D

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O tkaniu wspólnoty

Wypełniamy Kwestionariusz Prousta

Zebranie zarządu (22 lutego) – sprawozdanie