Filozoficznie o filmach (10): "Podziemny krąg" i "Squid game"
Zapraszam na dziesiątą odsłonę naszego cyklu „Filozoficznie o filmach”. Tym razem wyjątkową, bo piszemy o dwóch ekranizacjach. Film „Podziemny krąg” (1999) i serial „Squid game” (2021) to dzieła, które dzieli ponad dwadzieścia lat, odmienność kulturowa i ogólna konwencja. Mają jednak wspólną oś, wokół której zbudowana jest narracja. Warto więc przypomnieć, o czym opowiadają obie produkcje. Obraz Davida Finchera to historia szeregowego pracownika korporacji ubezpieczeniowej, sumiennie analizującego wypadki drogowe. Stabilne życie protagonisty kończy się wraz z pojawieniem Tylera, który otwiera przed nim pełne emocji, doznań, bodźców i jednocześnie niebezpieczeństw nowe życie. Szkopuł w tym, że Tyler nie istnieje fizycznie. To z jednej strony wytwór umysłu narratora, a z drugiej nowa tożsamość, będąca zaprzeczeniem całej jego dotychczasowej egzystencji. Seong, główny bohater koreańskiego serialu zostaje najpierw porwany i zmuszony do uczestnictwa w morderczej konkurencji, następnie uciek...