Chwile ulotne
Jakie było moje zdziwienie, jak pewnego razu, odbierając syna po pierwszych dniach przedszkola, usłyszałam: „Karo duży”. Niby dwa wyrazy, ale w ustach tego malucha to aż dwa słowa, i dla niego bardzo ważne. To właśnie to krótkie zdanie wzbudziło we mnie przemyślenia dotyczące chwil, przemijania, czasu. Czas to coś, czego nie zatrzymamy. Coś, co powoduje, że jesteśmy i trwamy. Coś, co było i minęło, jest i będzie. Czas to miernik naszych chwil. Jedynym sposobem na ich utrwalenie to pamięć, fotografie, obrazy, rysunki, treści spisane. Ale czy każdy z nas je utrwala w jakikolwiek sposób? Zapewne nie, ponieważ ważniejsze jest „tu i teraz”. Dlatego przypominając sobie te słowa malucha, zrozumiałam, że pewne chwile już przeminęły. Minęły, ale zostały w pamięci. A co nami kieruje, że chcemy te konkretne chwile zachować, w tym konkretnym momencie? Kierujemy się przewidywalnością, przypuszczeniami, wizjami? Nie, robimy to, ponieważ żyjemy w czasach, kiedy dostępność technologii,...