Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2023

"Świat Zosi": recenzja

Obraz
Grudzień to wyjątkowy miesiąc, w którym los stwarza nam wiele okazji, by ciepło i często myśleć o swoich najbliższych. Chcemy swoje przywiązanie do drugiej osoby pokazać na wiele sposobów, także za pomocą podarunków. Dlatego spieszymy z pomocą wszystkim Mikołajom i Aniołkom, i przedstawiamy swoją rekomendację idealnego prezentu na ten wyjątkowy okres. Prezentu, który przyniesie radość wszystkim, nie tylko najmłodszym członkom rodziny. Pod koniec maja swoją premierę miała książka „Świat Zosi”. To debiutancka powieść Oli Pałki, członkini Kalokagatii, spełnionej mamy trzech synów, żony i nauczycielki. Dzieło w dziesięciu tematycznych opowiadaniach przedstawia przygody chodzącej do szkoły podstawowej 8-letniej Zosi, która rozważa kolejno, czym jest piękno, prawda, szczęście, sumienie, władza, dobro, nic, wolność, celowość i nadzieja. Każdy fragment został pięknie zilustrowany przez Annę Singh. Rozdziały nie są długie (około 20 stron), więc czyta się je dosyć szybko, lecz ich przesłanie...

Spotkanie z filozofami (2): o pięknie

Obraz
W poniedziałek, 27 listopada odbyło się drugie „Spotkanie z filozofami” – cykl dyskusji organizowanych przez Krakowski Klub Filozoficzny Kalokagatia w Internecie. Chociaż byliśmy zadowoleni z platformy Google Meet, postanowiliśmy zmienić ją na Facebook Live, bowiem ta strona wydaje się mieć większe możliwości promocyjne naszego przedsięwzięcia. Niestety, nieco trudniej ją uruchomić, dlatego zebranie zaczęło się z półgodzinnym opóźnieniem. Przepraszamy za tę niedogodność. Szczęśliwie udało nam się pokonać wszelkie trudności, i o godzinie 21 rozpoczęliśmy dyskusję. Tematem miały być dobro i piękno, czyli dwie idee składające się na naszą nazwę – Kalokagatię. Zaczęliśmy od piękna, i zagadnienie okazało się tak frapujące, że debatę o dobrze chcemy przełożyć na kolejne spotkanie, które prawdopodobnie odbędzie się w najbliższy poniedziałek (4 grudnia, godz. 20.30), ale jeszcze potwierdzimy ten termin (proszę śledzić nasze media społecznościowe – linki na końcu tekstu). Rozumienie piękn...

Spotkanie z filozofami (1): o szczęściu i pocieszeniu

Obraz
W środę, 22 listopada odbyło się pierwsze „Spotkanie z filozofami” – cykl dyskusji organizowanych przez Krakowski Klub Filozoficzny Kalokagatia w Internecie. Pomysł przedstawiła Ola, a pozostali członkowie Kalokagatii przyjęli go z aprobatą. Kilka prób kamery i mikrofonu, ustalenie terminu i tematu debaty (szczęście i pocieszenie w filozofii), przygotowanie plakatu, działania promocyjne i byliśmy gotowi do wydarzenia, które rozpoczęło się o godzinie 20.30. Pozytywnie zaskoczyła nas frekwencja. Dziękujemy pięknie wszystkim uczestnikom spotkania. W kulminacyjnym momencie brało udział 9 osób. Kilka dyskutowało aktywnie, reszta zadawała frapujące pytania na czacie. Było mądrze i twórczo. Zaczęliśmy od ustalenia, czym jest szczęście, jak można je osiągnąć. Od razu zarysowały się pierwsze różnice zdań, które jednak zacierały się w toku dyskusji. Zastanawialiśmy się, czy szczęście jest sposobem bycia; jaka droga prowadzi do szczęścia; czy można wybrać bycie szczęśliwym, czy jesteśmy do ...

Filozoficznie o filmach (9): "Chłopi"

Obraz
Zapraszam na dziewiątą odsłonę naszego cyklu „Filozoficznie o filmach”. Od niedawna w kinach można obejrzeć kolejną z ekranizacji „Chłopów” Władysława Reymonta. Historia losów mieszkańców Lipiec została opowiedziana na nowo. Dzieło zostało zrealizowane metodą animacji malarskiej. Sceny mają postać ruchomych obrazów inspirowanych twórczością młodopolskich artystów. Wizualny kunszt jest trudny do opisania. Intensywne i dynamicznie zmieniające się barwy współgrają z falującym rytmem eklektycznych melodii, zasadzających się na brzmieniach ludowych instrumentów i słowiańskich tradycji muzycznych. Fabuła filmu toczy się wokół targanej żądzami Jagny oraz bohatera zbiorowego, którym jest środowisko społeczne Lipiec. Śledząc ich koleje losów, ma się poczucie, że ta naturalistyczna opowieść nie jest li tylko obrazem epoki, lecz rozgrywa się nieustannie, bez względu na czas i miejsce. Tu i teraz ludzie z innych pobudek niż miłość, zawierają związki małżeńskie, czyniąc siebie nieszczęśliwymi. Tu i...

Filozofowanie z Kalokagatią (1): Klecza Dolna

Obraz
Jednym z najważniejszych zadań, jakie stawiamy przed sobą w naszym klubie jest krzewienie filozofowania wśród wszystkich zainteresowanych taką aktywnością. Dlatego z ogromną radością przyjęliśmy zaproszenie od organizacji Campus Bemke na poprowadzenie filozoficznego spotkania z młodzieżą z Wadowic i okolic. Jesteśmy bardzo wdzięczni za tę możliwość i uczestnictwo w tym wydarzeniu było dla nas zaszczytem i przyjemnością.   Kiedy usłyszeliśmy o propozycji, długo zastanawialiśmy się, o czym warto porozmawiać z młodymi ludźmi, co ich trapi, czy frapuje. Wśród wielu propozycji, dwie wybiły się ponad resztę: powinność oraz wolność. Ostatecznie wybraliśmy tę drugą opcję. O trafności takiego rozstrzygnięcia przesądziła także data spotkania – 11 listopada, święto Niepodległości Polski. Tego dnia, późnym popołudniem zameldowaliśmy się w Kleczy Dolnej, w okazałym kompleksie budynków Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego Księży Pallotynów. Kalokagatię reprezentowało 5 osób: Marta, Ola,...

Kalokagatia na szlaku (6): Kuźnice, Jaworzynka, Hala Gąsienicowa, Czarny Staw Gąsienicowy, Zielony Staw Gąsienicowy, Psia Trawka, Polana Kopieniec, Dolina Olczyska, Jaszczurówka

Obraz
Tegoroczna jesień jest wyjątkowo ciepła, więc sezon na zdobywanie górskich szczytów znacznie się przedłużył. Postanowiliśmy skorzystać z okazji, i udać się w sobotę (4 listopada) w Tatry. Planowanie wyprawy odbywało się spontanicznie. Tak bardzo, że ruszając z Krakowa i Kleczy Górnej o godz. 3 rano, jeszcze nie wiedzieliśmy, dokąd pójdziemy. Decyzję mieliśmy podjąć w Szaflarach, gdzie zameldowaliśmy się w środku nocy w trzyosobowym składzie: Ola, Sandra i Michał. Bardzo obawialiśmy się wiatru, bowiem zaledwie dwa dni wcześniej szalał Halny, dokonując sporych zniszczeń. W sobotę aura była jednak zaskakująco bezwietrzna, dlatego wyjazd w Gorce przełożyliśmy na inny termin, teraz próbując swych sił na trudniejszym szlaku. Równo o godz. 5 dojechaliśmy do Zakopanego. Zaparkowaliśmy niedaleko Wielkiej Krokwi, skąd długo przed świtem ruszyliśmy do Kuźnic, a stamtąd przez Dolinę Jaworzynki wspięliśmy się na Halę Gąsienicową. Zaskoczyło nas, że po drodze praktycznie nikogo nie spotkaliśmy...