Ucieczka od rozumu
Książkę „Ucieczka od bezradności” Tomasza Stawiszyńskiego przeczytałam ponad rok temu. Jest to typ literatury, która zapisuje się głęboko w pamięci, a upływ czasu nie zaciera jej treści, lecz sprawia, że jeszcze bardziej dojrzewa w umyśle odbiorcy. Dzieło traktuje o stanie mentalnym współczesnego społeczeństwa, sposobach postrzegania przez jednostki rzeczywistości, radzenia sobie z jej skomplikowaniem i niejednoznacznością. Owo radzenie jest naznaczone hegemonią wybujałej emocjonalności w dyskursie społecznym. Stawiszyński pisze o tym, że we współczesnym świecie dominującą strategią radzenia sobie ze sprawami bardzo złożonymi jest „kompulsywne poszukiwanie prostych rozwiązań”. Autor już we wstępie neguje zasadność takich zabiegów, stawiając tezę, że nie istnieją ani łatwe rozwiązania trudnych spraw, ani drogi na skróty. Jednym ze sposobów postrzegania rzeczywistości, który wydaje się być uwodzicielsko prosty, a w gruncie rzeczy bardzo szkodliwy dla jednostek i zbiorowości, jest nieopan...