Nieznośny brak czasu
Chyba o każdych czasach mówi się, że są ciężkie. Współczesne są takie niewątpliwie z powodu pandemii i toczącej się za wschodnią granicą koszmarnej wojny. Ale teraźniejszość doskwiera też w innym wymiarze: to ciężar nieznośnego tempa życia. „Wiesz, u mnie ciężko z czasem” – jakże często słyszę to zdanie lub podobne. Sama również nierzadko mam ochotę je wypowiedzieć, lecz obrzydło mi do tego stopnia, iż staram się go unikać, chociaż byłoby prawdziwe. Z całą pewnością mogę powiedzieć o sobie samej, że każdy dzień jest dla mnie o wiele za krótki, by zmieścić w nim wszystkie zadania, które powinnam wykonać. Codziennie kładę się (przymusem) do łóżka z uczuciem, iż wokół siebie zostawiłam mnóstwo niewykonanej pracy. Zastanawiam się wówczas, czy jestem dobrze zorganizowana, i czy to tylko ja wiecznie z niczym nie nadążam. Rozglądam się i widzę, że wielu moich znajomych jest tak samo wiecznie zagonionych. Zatem, co się z nami dzieje? Czy w ostatnich dekadach doba skróciła się w ma...