Kalokagatia na szlaku (5): Sidzina, Hala Kucałowa, Kocia Łapa, Polica, Hala Krupowa

Koniec kalendarzowego lata wydawał się idealnym momentem na ponowną wyprawę górską. Wszak góry należy odwiedzać regularnie, dbając zarówno o ciało, jak i duszę. Spontanicznie rzucony tydzień wcześniej plan nie mógł się nie udać, zagrało bowiem wszystko – zdrowie, czas, pogoda i chęci.

 

 

Przed piątą rano, w sobotę zameldowaliśmy się w trzyosobowym składzie (Ola, Sandra i Michał) na niewielkim parkingu w Sidzinie. Już na samym początku zelektryzował nas widok, dla którego warto zaczynać takie wędrówki nocą: głęboki granat nieba usiany gęsto gwiazdami i otoczony czarnymi sylwetkami świerków. Kształty drzew ostro wbijały się w sklepienie niebieskie, przypominając gotyckie wieże katedry.

 


Przenikliwie chłodne, rześkie powietrze wzmożyło tylko chęć wyruszenia w drogę, więc przenikając ciemności trzema światełkami czołówek rozpoczęliśmy marsz. Szlak prowadził szeroką wygodną drogą o niewielkim przewyższeniu, mogliśmy więc nagadać się do woli, nie sapiąc z wysiłku. Tematy, jakie podjęliśmy, to duchowość i różne sposoby jej rozumienia i realizacji, jak również kwestia samowystarczalności człowieka i implikacje takiej tezy (czy człowiek może osiągnąć szczęście samodzielnie? Czy inni ludzie i relacje są warunkiem dla szczęścia, czy wręcz przeszkodą?) Te pytania, jakkolwiek wielu mogą się wydawać retoryczne, są uniwersalne, a dyskusja może pokazać, w jak wielkim stopniu dotyczą one wszystkich, i jak zawikłana (a może cudownie prosta) jest ludzka koegzystencja.

Nie zabrakło też rozmowy o najnowszych rewelacjach na temat istot pozaziemskich i zdarzeń zaobserwowanych, a niemożliwych do wytłumaczenia jeszcze przez obecną naukę.

 


Im wyżej się wspinaliśmy, tym szybciej się rozjaśniało. W pewnym momencie, przystanęliśmy na drodze, podziwiając widok, który wyłonił się z mroku. Pod nami rozciągała się zielona lesista dolina, dalej Beskid Wyspowy w morzu chmur, i wyraźny i ciemny kształt Tatr na horyzoncie.

 


Słońce jednak miało zaraz wstać, dlatego przyspieszyliśmy, chcąc zdążyć na ten wyjątkowy moment. Dotarłszy na Halę Kucałową, okazało się jednak, że góra zasłoni nam wyczekiwane przedstawienie.

Promienie kładły się za to na przeciwległym, zachodnim wzniesieniu (tzw. Kocia Łapa) i wspięliśmy się tam, ciekawi nowej perspektywy. To był dobry ruch. Krajobraz z tego miejsca był zachwycający, pełna panorama i doskonała przejrzystość sprawiła, że, posilając się, mogliśmy oglądać spektakl świateł i kolorów, jakie świtające słońce rzucało na wierzchołki wokół. Czymś zupełnie niespodziewanym było rykowisko jeleni nieopodal, dopełniało to wizualne wrażenia.

 


Ruszyliśmy dalej, kierując się w stronę szczytu Polica (1369 m n.p.m.), skąd rozciągał się znakomity widok na Babią Górę – majestatyczny Diablak, gdzie wschód słońca oglądaliśmy ponad rok temu.

 


W drodze powrotnej zrobiliśmy postój na Hali Krupowej, wylegiwaliśmy się na kłodach drzew i planowaliśmy następne górskie wyprawy. W doborowym towarzystwie, rozmawiając filozoficznie o życiu i życiowo o filozofii, dotarliśmy szczęśliwie do domów.

Życzę sobie i Wam wielu takich wycieczek, podczas których w naturalny sposób, skupieni tylko na jednym zadaniu – wędrówce, znajdujemy w sobie przestrzeń do myślenia i tym samym świeżego oglądu wielu spraw.

Sandra

 

PS Poniżej zamieszczamy linki z naszych poprzednich wypraw górskich

1)

Wschód słońca na Babiej Górze

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2022/08/kalokagatia-na-szlaku-1-babia-gora.html?m=1

 

2)

Hala Gąsienicowa, Czarny Staw Gąsienicowy, Zmarzły Staw Gąsienicowy

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2022/10/kalokagatia-na-szlaku-2-kuznice-hala.html

 

3)

Polana Chochołowska, Grześ

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/05/kalokagatia-na-szlaku-3-polana.html

 

4)

Palenica Białczańska, Dolina Pięciu Stawów, Szpiglasowa Przełęcz, Szpiglasowy Wierch, Morskie Oko

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/07/kalokagatia-na-szlaku-4-palenica.html

 

PS 2 Zapraszamy na nasze konto na Instagramie, gdzie w wyróżnionych relacjach (Góry) można prześledzić nasze górskie podróże.

https://www.instagram.com/kalokagatia.krakow/?igshid=YmMyMTA2M2Y%3D

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O tkaniu wspólnoty

Wypełniamy Kwestionariusz Prousta

Zebranie zarządu (22 lutego) – sprawozdanie