Filozoficznie o filmach (6): "The last of us"
Kalokagatia prowadzi cykl „Filozoficznie o filmach”, lecz ten artykuł będzie nieco różnił się od poprzednich. Dotyczy on bowiem serialu, który obecnie cieszy się dużą popularnością. Mowa o dostępnym na platformie HBO Max „The last of us”, czyli opowieści o życiu w realiach zombie-apokalipsy.
Dzieło opowiada o swoistej pandemii, wywołanej przez grzyby, które, infekując człowieka, przejmują kontrolę nad jego ciałem tak, by rozprzestrzeniać się na kolejnych ludzi, zamiast powodować szybką śmierć nosiciela. Na chorobę nie ma leków ani szczepionki. Jedynym sposobem jest unicestwienie nosiciela.
Plaga pojawiła się na Ziemi tak nagle i niespodziewanie, że w kilka dni przewróciła świat do góry nogami. O początkach epidemii opowiada pierwszy odcinek. Następnie przenosimy się w czasie o 20 lat i można sobie wyobrazić, jak wówczas wygląda życie na naszej planecie... Jednak oglądanie ukazanego w tym serialu wyobrażenia takiego świata oddziałuje na psychikę dużo mocniej, niż się spodziewałam… Postapokaliptyczny obraz rzeczywistości nie daje mi spokoju, i skłonił mnie do napisania artykułu.
W toczących się wokół bioetyki dyskusjach przewija się pojęcie „życia nie wartego życia”. Chodzi tu o egzystencję naznaczoną cierpieniem zbyt przytłaczającym, by ją kontynuować, lub też o egzystencję polegającą na walce o każdy kolejny dzień i wyłącznie na tym skoncentrowaną. W „The last of us” dochodzi jeszcze jeden czynnik: nieustanny strach i napięcie.
Jakby tego było mało, ludzkie środowisko – czyli upadłe miasta, otoczone murami, rządzone specyficznymi prawami, pozbawione większości znanych nam wygód i przyjemności – wydaje się być tak odrażające, że jest mi trudno na nie w ogóle patrzeć, nawet ze świadomością, że to tylko scenografia.
Jednak to przygnębiające, smutne i nasycone lękiem życie trwa. Ludzie nie poddają się rozpaczy i robią, co mogą, by po prostu być. W jednym z odcinków poznajemy parę mężczyzn. Pragną tego, co wszyscy: normalności. Gotują wykwintne dania, piją wino, oddają się rozrywkom, sadzą truskawki a nawet robią zakupy w lokalnym butiku. Wszystko po to, by przeżyć jeszcze jeden zwyczajny dzień. W innym odcinku spotykamy społeczność samowystarczalną, która nie tylko dba o komfort życia w swej zabezpieczonej przestrzeni, ale też kultywuje ludzkie tradycje takie jak świąteczna choinka. Po co ludziom walczącym o przetrwanie zabawa czy dekorowanie wnętrz? Może po to, by nie zapomnieli, że są właśnie ludźmi... A jednak rzeczywistość ta daleka jest od idyllicznej.
Bohaterowie nie rezygnują i walczą mimo niekorzystnych warunków. Pcha ich tęsknota do tego, co dobre i piękne oraz wielka wiara, że miniony świat da się odzyskać. Nawet jeśli nic optymistycznego nie widać na horyzoncie, to nadzieja potrafi przezwyciężyć zwątpienie.
Ale jest coś jeszcze ważniejszego… Są to międzyludzkie relacje: rodzina, przyjaciele, kochankowie. Przez cały czas trwania serialu poznajemy kolejnych ludzi starających się przeżyć dla kogoś innego, kto jest im bliski. Ta jedna z najbardziej konstytutywnych humanistycznych cech, jaką jest zdolność do miłości i bezgranicznego przywiązania ma moc nadania sensu tam , gdzie panuje bezsens i brak nadziei.
„The last of us” to niezwykle filozoficzny obraz. Traktuję ten serial jako opowieść o tym, co najbardziej prawdziwe w ludzkiej naturze. Oprócz nadziei i miłości, które napędzają do istnienia, obserwujemy zło, jakie w człowieku potrafi tkwić i ujawnić się w obliczu zagrożenia. Możemy przyjrzeć się temu, co dzieje się ze społeczeństwem, gdy wymknie się spod kontroli odgórnie narzuconych praw i zacznie kreować własne.
Ola
https://play.hbomax.com/page/urn:hbo:page:GYyofRQHeuJ6fiQEAAAEy:type:series
https://www.filmweb.pl/serial/The+Last+of+Us-2023-849662
https://www.imdb.com/title/tt3581920/
Źródło zdjęcia plakatu: https://www.themoviedb.org/tv/100088-the-last-of-us
Poprzednie części cyklu „Filozoficznie o filmach:
1: „Bliscy nieznajomi”
https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2022/05/filozoficznie-o-filmach-1-bliscy.html
2: „Dramatyczny rok”
https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2022/07/filozoficznie-o-filmach-2-dramatyczny.html
3: „Jutro albo pojutrze”
https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2022/07/filozoficznie-o-filmach-3-jutro-albo.html
4: „Wielki błękit”
https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2022/10/filozoficznie-o-filmach-4-wielki-bekit.html
5: „Zabić dziecko”
https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/02/filozoficznie-o-filmach-5-zabic-dziecko.html

Komentarze
Prześlij komentarz