Jeszcze o nadziei (i o woli sensu)
Do napisania tekstu zainspirował mnie artykuł Oli o nadziei: https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2022/05/krotko-i-na-temat-o-nadziei.html
Dla mnie nadzieja jest ściśle związana z pojęciem woli sensu. Książkę na jej temat (z takim właśnie tytułem) napisał austriacki psychiatra Viktor Frankl. Swoje rozważania kontynuował w dziele „Człowiek w poszukiwaniu sensu”. Ta druga pozycja (napisana przystępniejszym językiem) opowiada o pobycie autora w obozach koncentracyjnych, i woli sensu życia lub przeżycia.
Frankl, jako wykształcony psychoterapeuta, wskazuje, że w przetrwaniu koszmaru wojny i obozów koncentracyjnych, kluczowe znaczenie ma coś, co każdy w sobie ma, ale nie każdy umie z tego skorzystać – wola sensu. Można ją zinterpretować jako pewien cel w życiu, wiedzę, po co tutaj jestem.
Gdy ją posiadam, nie pozwala mi się ona poddać, i niesie ze sobą nadzieję, a może nawet jest tą nadzieją.
Waga woli sensu nie zmniejsza się jednak z ustaniem działań wojennych. Z mojej perspektywy, jest ona odpowiedzią na pytania, które często pojawiały się w moim życiu, i wtedy gdy miałam depresję, ale także w czasie „spokoju” i stagnacji. Po co właściwie tu jesteśmy? Z czym przyszliśmy na Ziemię? I wreszcie, czy każdemu uda się dokonać swojego dzieła?
Zachęcam wszystkich do refleksji oraz do zadawania pytań. I w filozofii, i w psychologii są one kluczowe w dochodzeniu do prawdy o sobie i świecie.
Joanna

Komentarze
Prześlij komentarz