Zebranie zarządu (28-29 lipca) - sprawozdanie

Ostatni weekend był wyjątkowy w krótkiej historii Kalokagatii. W terminie 28-29 lipca odbyło się pierwsze w historii wyjazdowe Zebranie Zarządu naszego klubu. Wzięło w nim udział aż 7 osób: Iza, Marzena, Ola, Jakub H., Jakub S., Marcin i Michał.

 

 

W związku z korkami w Krakowie oraz na autostradzie do Rzeszowa, do celu dotarliśmy po godz. 18. Wtedy zameldowaliśmy się w urokliwej restauracji „Włoski Placek” w Buczu. Było nas spore grono, więc połączyliśmy dwa stoliki i przystąpiliśmy do przeglądania menu, a po pewnym czasie zamawiania dań i napojów. Nie obyło się bez różnych komplikacji (jedna kawa za dużo, jedna pizza za mało, ale też dostaliśmy jedną pizzę za darmo 😊 ), lecz nikt głodny od stołu nie wstał 😊 Wszyscy byliśmy jednak w tak doskonałych humorach, że tego wieczoru każdy problem zamienialiśmy w anegdotę, którą będziemy wspominać latami 😊

 

 

Do Okulic dotarliśmy dopiero po godz. 22. Szybkie oprowadzanie po ponad 130-letnim pięknym domu, rozlokowanie się w pokojach i mogliśmy przejść do głównego punktu dnia, czyli długiej, niczym niezmąconej debaty filozoficznej, którą toczyliśmy w ogrodzie, przy suto zastawionym stole. Z licznych posiłków wyróżnić trzeba smakowite bułeczki Oli oraz przepyszne ciasto Sandry.

Dopisały aura i otoczenie, bowiem było nadzwyczaj ciepło, świergotały świerszcze i ptaki, w okolicy polował kot, a na bezchmurnym niebie mogliśmy podziwiać doskonale widoczny spektakl spadających gwiazd (Deszcz meteorów z roju Południowych delta Akwarydów). Każdy z nas pomyślał swoje życzenie, ale naprawdę mieliśmy je wszyscy jedno wspólne: dalszy rozwój Kalokagatii.

Dysputa była taka, jaka powinna być zawsze: gorąca i merytoryczna. Spieraliśmy się ostro, lecz zawsze z szacunkiem dla interlokutora. Dwa tematy zapaliły nas szczególnie: wolności obywatelskie i próby ich ograniczania przez państwo oraz rozwój sztucznej inteligencji i potencjalne konsekwencje (zwłaszcza dla rynku pracy). To jest wielka przyjemność móc wymienić się poglądami w tak znamienitym gronie, i osobiście jestem bardzo szczęśliwy, że Kalokagatia zapewnia taką możliwość regularnie.

Nie obyło się bez rozmów na temat przyszłości klubu. Nie chcemy zbyt wiele zdradzać, ale jesień rysuje się w złotych kolorach 😊

Przed godz. 4 przenieśliśmy się do domu, najwytrwalsi kontynuowali dyskusję, udając się spać dopiero po wschodzie słońca.

W sobotę wielu wstało więc późno, ok. godz. 9. Po porannej toalecie, zasiedliśmy do śniadania (dziękujemy pięknie wszystkim, którzy je tak wspaniale przygotowali!). Wspólne spożywanie posiłku może wydawać się prozaiczną czynnością, ale jego integrującego znaczenia nie da się przecenić. W trakcie tego dwudniowego Zebrania Zarządu dwa filary naszego przedsięwzięcia – przyjaźń i filozofia – złączyły się ze sobą i stanowiły harmonijną całość.

 


Ostatnim akordem spotkania był długi spacer po Okulicach, gdzie mieliśmy możliwość zwiedzenia lokalnego Sanktuarium Matki Bożej Okulickiej i Groty, a także przechadzki po okolicy.

Wszystko, co dobre, kiedyś się jednak kończy (niestety!). Tym razem cezurą była godz. 13, o której goście udali się do swoich domów, gdzie czekały na nich obowiązki zgoła niefilozoficzne. Każdy opuszczał jednak Okulice z poczuciem pięknie spędzonego czasu. Ten weekend na zawsze pozostanie w naszych sercach!

Michał

 

PS Jeżeli chcesz do nas dołączyć i wspólnie z nami poszukiwać dobra i piękna, zapraszamy do kontaktu.

Możesz nas znaleźć na:

Instagramie: https://instagram.com/kalokagatia.krakow?igshid=YmMyMTA2M2Y=

Facebooku: https://www.facebook.com/profile.php?id=100093189818092

Mail: kalokagatia.krakow@gmail.com

 

PS 2 W linku poniżej relacja z poprzedniego Zebrania Zarządu

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/04/zebranie-zarzadu-2-kwietnia-sprawozdanie.html

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O tkaniu wspólnoty

Wypełniamy Kwestionariusz Prousta

Zebranie zarządu (22 lutego) – sprawozdanie