Tak dla filozofii w szkole
Rozważając kwestię edukacji filozoficznej w szkole, wypada zapytać najpierw, jaką funkcję szkoła realizuje lub realizować powinna. By dokładnie odpowiedzieć na to zagadnienie, wystarczy zajrzeć do podstawy programowej, którą kierują się wszystkie placówki oświaty, a także nauczyciele.
Nie trzeba jednak czytać obszernych programów nauczania, by zdać sobie sprawę z tego, że szkoła powinna przede wszystkim przygotować młodego człowieka do życia w społeczeństwie. Mniej oczywiste jest to, czy rzeczywiście tak się dzieje.
Współczesny świat jest o wiele bardziej skomplikowany niż dawniej. Mamy do czynienia z różnorodnością kulturową i światopoglądową, większą niż kiedykolwiek, z czym nie każdy z nas, dorosłych, potrafi sobie poradzić (a co dopiero dzieci). Uczono nas przecież w szkole dodawania i odejmowania, warstw atmosfery i odmiany przez przypadki, ale który pedagog poświęcił się temu, by nauczyć nas odróżniania faktów od opinii? Kto nam pokazał sztukę uważnego słuchania innych i rozumienia ich perspektywy, zwłaszcza jeśli różni się ona od naszej? Kto ćwiczył z nami wyrażanie własnego zdania w oparciu o racjonalne argumenty? Jak wiele czasu szkoła poświęciła na to, by pozwolić uczniom zadawać pytania w stosunku do tego, ile suchych i niepodlegających dyskusji informacji usiłowała włożyć im do głów?
Dorastając, często słyszałam w otoczeniu, jak również sama nierzadko mówiłam w odniesieniu do różnych rzeczy: po co się tego uczymy?
No tak, na matematyce przerabiamy funkcje i tangensy, ale trudno się tym zainteresować, jeśli nikt nam nie pokazał miejsca matematyki we wszechświecie. Trudno wzbudzić w sobie pasję do rozwiązywania zadań na lekcji fizyki, gdy jedyne, co widzimy, to zbiór abstrakcyjnych symboli, nabazgranych na tablicy przez znudzonego nauczyciela.
A gdyby tak ktoś porozmawiał z nami o tym, jak zdumiewający jest kosmos, i zapytał nas, jak wyobrażamy sobie jego powstanie… Gdyby ktoś wzbudził w nas fascynację przyrodą i podyskutował z nami o jej sensie i celowości w oparciu o życie pszczół albo mrówek… Gdybyśmy tak przerabiali „Chłopów” Reymonta, dumając jednocześnie nad tym, kim jest człowiek oraz jakie są jego potrzeby, czym jest moralność i czy możemy wzajemnie oceniać swoje działania…
***
Chciałabym krótko powiedzieć o tym, czym się zajmuję. Prowadzę w szkole podstawowej kółko filozoficzne dla dzieci. Zajęcia dodatkowe, dla chętnych. Ostatnio uczennica zapytała mnie, czy mogłabym coś zrobić, by moje zajęcia trwały dłużej. Słyszę od swoich uczniów, że to fajnie iż mogą powiedzieć, co myślą na dany temat. Otrzymałam maila od jednego z rodziców, który wyznał, że dziecko uważa moje zajęcia za „najlepszą część chodzenia do szkoły”.
Z czego to wynika? Może z tego, że na swoich zajęciach poruszam tematy, które są dla nich ważne. Wzbudzam dyskusje o sprawach, które kotłują się w ich dojrzewających umysłach, lecz nie wiedzą, jak się wydobyć na wierzch. Wyciągam z nich mniej oczywiste przemyślenia na tematy z pozoru proste i banalne. Pomagam zrozumieć i uporządkować wartości. Daję okazję do przemyślenia tego, co dzieje się wokół nich oraz w ich wnętrzu, w ich przeżyciach. Pozwalam dzieciom mówić, co myślą, a także niestrudzenie zadawać pytania. Może wreszcie dlatego, że biorę każdą ich wypowiedź na poważnie, więc nie muszą się obawiać, iż ktoś ich nie wysłucha lub je uciszy.
By dobrze zilustrować to, o czym piszę w tym artykule, potrzebny jest osobny tekst – opisujący przebieg przykładowych zajęć filozoficznych dla dzieci, co obiecuję w niedługim czasie opublikować :) Wyjaśnię też niebawem, dlaczego dzieci są…. najlepszymi i naturalnymi filozofami!
Tymczasem jestem bardzo ciekawa Waszych opinii na poruszony tutaj temat: czy edukacja filozoficzna jest potrzebna w obecnym systemie oświaty? Czy dobrze by było wprowadzić ją do szkół (również podstawowych) jako jeden z przedmiotów obowiązkowych? Czy to tylko fanaberia i powinna pozostać w sferze zajęć pozalekcyjnych, jedynie dla chętnych uczniów?
Będziemy Wam bardzo wdzięczni za komentarze! My sami ustosunkujemy się szerzej do zadanych w tym wpisie pytań już wkrótce!
Ola

Komentarze
Prześlij komentarz