Filozofowanie z Kalokagatią (2): Nowa Huta

 

W ramach Krakowskiego Klubu Filozoficznego Kalokagatia od zawsze marzyliśmy, żeby z filozofią wychodzić do ludzi, którzy mają z nią znikomy albo ograniczony kontakt. Głęboko wierzymy w moc filozofowania, czyli aktywności, w której mogą uczestniczyć wszyscy, nie tylko wykształceni mędrcy. Po kilku latach przygotowań, uznaliśmy, że teraz jesteśmy gotowi, by słowa przekuć w czyny. 11 listopada przeprowadziliśmy pierwszą dyskusję z młodzieżą w Kleczy Dolnej (relacja: https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/11/filozofowanie-z-kalokagatia-1-klecza.html ). W środę, 3 stycznia odbyło się drugie spotkanie z tego cyklu, z młodzieżą w Nowej Hucie, w Klubie Zgody Ośrodka Kultury. Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim zaangażowanym w organizację tego wydarzenia, za zaproszenie, przyjazną atmosferę, otwartość i życzliwość. A także za bardzo interesującą i rozwijającą konwersację. Wiele się dowiedzieliśmy, i do domu wróciliśmy znacznie mądrzejsi.

Kalokagatia do debaty wystawiła 4-osobowy skład: Ola, Sandra, Marcin i Michał. Mieliśmy ze sobą nasz roll up, który tym razem złożyliśmy dość prędko, acz nadal pozostaje on nieco niesforny (musieliśmy oprzeć go o ścianę). Poza tym zostawiliśmy wizytówki do wzięcia.

 

 

Długo przed spotkaniem wspólnie zastanawialiśmy się, jaki temat możemy zaproponować młodym artystom z grupy teatralnej, co będzie dla nich ciekawe… Na specjalnym zebraniu online zostało zgłoszonych wiele propozycji, ostatecznie wybraliśmy trzy: autentyczność, odwaga, prawda. Kiedy przedstawiliśmy gospodarzom te pomysły, decyzja zapadła szybko: autentyczność.

Rozmawiając w Kleczy Dolnej o wolności, mieliśmy nielichy kłopot ze zdefiniowaniem jej. Ustalenie, czym jest autentyczność, wydaje się jeszcze trudniejsze. Co niezwykle cenne, w trakcie dyskusji często mieliśmy przeciwstawne opinie, lecz każdą wymianę zdań prowadzono z szacunkiem dla drugiego. Kolejny dowód dla nas (ludzi w wieku 30+), że sztuki prowadzenia sporów powinniśmy się uczyć od młodszych od siebie.

Rozważania nowohuckiej młodzieży na temat autentyczności były przefiltrowane przez pasję, która ich łączy, czyli teatr. Razem grają w przedstawieniach, kilka osób z pewnością poważnie myśli o karierze scenicznej i filmowej. Ich spojrzenie na autentyczność było więc bardzo… autentyczne, bo dotykało jądra ich zainteresowań.

Podstawowa kwestia, czy wcielając się w rolę, można zachować autentyczność? Ile w odgrywanym bohaterze jest nas, jak bardzo się z nim powinniśmy utożsamić? Czy lepiej wcielić się w kogoś, kto z charakteru jest nam bliski, czy raczej znacznie się od nas różni?

Autentyczność w teatrze to zagadnienie szerokie, i zdecydowanie niejednoznaczne. Ale wnioski były niezwykle frapujące, i ubogacające dyskusję.

Podobnie rzecz się ma, kiedy scenerią naszej autentyczności jest życie prywatne. Wydaje się, że istnieje wiele wymiarów autentyczności: inaczej rozmawiamy z koleżankami i kolegami, inaczej z rodzicami, a jeszcze inaczej z nauczycielami. Czy to znaczy, że zdarza się nam być autentycznymi, zależnie od towarzystwa? Może autentyczność da się zachować tylko będąc samej/samemu. Wiele stanowisk, które chyba pogodziła wygłoszona w środę opinia, iż autentyczni jesteśmy, na swój sposób, cały czas. Optymistyczne i zarazem trafne!

Są jednak wydarzenia, w których o autentyczność pozornie powinno być łatwiej (ale czy na pewno) – tak zwane sytuacje graniczne, czyli między innymi takie, gdy życie z jakiegoś powodu nam się wali (kolokwialnie rzecz ujmując). Ta część rozmowy wzbudziła spore emocje i pozostawiła wiele pytań bez odpowiedzi, niemniej zmuszając wszystkich uczestników do pogłębionej refleksji.

Filozofowanie to jednak nie tylko dyskusje na poważne tematy. Całe spotkanie zakończyliśmy humorystycznym akcentem, który skłonił nas do wspomnień, czyli rozmowy o istnieniu św. Mikołaja. Zagadnienie może wydawać się błahe, lecz każdy rodzic i pedagog wie, iż wcale tak nie jest. Jak przekazać dzieciom tę trudną prawdę?

Spotkanie trwało około 3 godziny, uczestniczyło w nim 8 młodych osób. Wszyscy aktywnie dyskutowali. Dziękujemy Wam pięknie za Waszą mądrość i wrażliwość na dobro i piękno. Z przyjemnością zobaczymy Was na scenie.

Gorąco chcielibyśmy podziękować Panu Filipowi Komajdzie za zaproszenie, fantastyczną organizację wydarzenia, nadzwyczajną gościnność, aktywne uczestnictwo w dyskusji oraz sprowadzanie jej na zawsze właściwe tory, gdy tonęliśmy w dygresjach.

Z każdym spotkaniem jesteśmy bogatsi nie tylko o zdobytą w trakcie rozmowy wiedzę, lecz także o nowe doświadczenia prowadzenia takich dyskusji. Nie ustrzegliśmy się pewnych potknięć, ale uczymy się na swoich błędach, by jeszcze skuteczniej realizować zadanie, jakie sobie postawiliśmy, czyli popularyzację filozofii i filozofowania. Jednego jesteśmy pewni: to przedsięwzięcie ma głęboki sens. Aktywnie szukamy sposobności, by organizować kolejne spotkania, lecz z przyjemnością przyjmiemy podobne propozycje. Jeżeli chcesz z nami współpracować, zapraszamy do kontaktu ( kalokagatia.krakow@gmail.com ).

 

 

***

Długo po zakończeniu, emocje ciągle w nas buzowały, dlatego zamiast udać się do domu, odwiedziliśmy jeszcze pobliską kawiarnię, znajdującą się w Teatrze Ludowym. Zajadając się pizzą, oraz popijając bezalkoholowe trunki, kontynuowaliśmy filozoficzną dyskusję. To było dobre i piękne popołudnie i wieczór!

Michał

 

PS

Styczeń przyniesie wiele wydarzeń Kalokagatii. Śledźcie nasze media społecznościowe, żeby być na bieżąco!

https://instagram.com/kalokagatia.krakow?igshid=MzMyNGUyNmU2YQ==

https://www.facebook.com/profile.php?id=100093189818092

Komentarze