Zebranie zarządu (25-26 lipca) – sprawozdanie

Wyjazdowe zebranie zarządu w Okulicach to jedno z najważniejszych cyklicznych wydarzeń w kalendarzu Kalokagatii. Zawsze odbywa się w ostatni weekend lipca w urokliwej wsi, słynącej z Sanktuarium Matki Bożej Okulickiej.

Tegoroczna edycja (25-26 lipca) była czwartą z kolei. W spotkaniu wzięli udział Basia, Marzena, Sandra, Denis, Grzegorz, Marcin, Michał. Dzielnie towarzyszyła nam córka Grzegorza, Sandra.



Posiedzenie rozpoczęło się w Buczu od wspólnej biesiady w restauracji „Włoski placek”. To stały punkt programu „Okulickiej” wycieczki. Pizza była przepyszna. Po dwóch godzinach udaliśmy się pod cmentarz w Okulicach, gdzie zaparkowaliśmy samochody, a następnie wyruszyliśmy na spacer do lasu w Bratucicach, znanego z rolek kręconych przez Michała.



Sprzyjała nam ładna pogoda, dlatego tempo wędrówki było niespieszne. Najpierw zdobyliśmy wzniesienie, skąd rozciągała się efektowna panorama. Widoczne były nawet szczyty górskie. W odpowiednim momencie skręciliśmy w prawo do zagajnika leśnego. Dalszy ciąg szlaku upływał nam wśród szumiących drzew i przy śpiewie ptaków. Tak długi kontakt z naturą był nam potrzebny, by przetrwać zbliżającą się noc. W końcu tradycją zebrań w Okulicach jest filozofowanie do „białego rana”.



Do aut wracaliśmy już po zachodzie słońca. Ostatnim urozmaiceniem był widok tańca bociana na tle księżyca.

W domu w Okulicach zameldowaliśmy się po godzinie 21. Sprawna organizacja stołu pozwoliła nam na szybkie rozpoczęcie dyskutowania. Przebojem kulinarnym stało się ciasto upieczone przez Sandrę z napisem „Kalokagatia”.



Poruszane tematy były z gatunku ciężkich. W naszym klubie nie ma jednak tabu i dyskutujemy o wszystkim, co może zostać poddane filozoficznej „obróbce”. Atmosfera nieco zelżała, gdy wróciliśmy pod dach. Z ogrodu „wygoniła” nas zimna aura (temperatura spadła do ok. 12-13 stopni). W salonie kontynuowaliśmy rozmowy, tym razem o nieco frywolniejszym charakterze. Między innymi porównywaliśmy się do zwierząt lub wspominaliśmy wydarzenia z własnego życia, w trakcie których popisaliśmy się największą głupotą. Niektóre historie były naprawdę sensacyjne!



Spać poszliśmy około godziny 4 rano.

Pierwsze osoby wstały już po godzinie. 8. Kilkadziesiąt minut później zasiedliśmy do śniadania. Ten moment wspólnego spożywania posiłków w bardzo mocny sposób integruje naszą wspólnotę. Jest to chwila nie do przecenienia.



Na sam koniec zebrania zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie na huśtawce. 

To był dobry i piękny weekend! Do zobaczenia za rok na jubileuszowej, 5. edycji!

Michał


PS Jeżeli chcesz do nas dołączyć i wspólnie z nami poszukiwać dobra i piękna, zapraszamy do kontaktu.

Możesz nas znaleźć na:

Instagramie: https://instagram.com/kalokagatia.krakow?igshid=YmMyMTA2M2Y=

Facebooku: https://www.facebook.com/profile.php?id=100093189818092

Mail: kalokagatia.krakow@gmail.com


PS 2 W linkach poniżej relacje z poprzednich Zebrań Zarządu w Okulicach

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/07/zebranie-zarzadu-28-29-lipca.html

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2024/07/zebranie-zarzadu-26-27-lipca.html

https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2025/07/zebranie-zarzadu-25-26-lipca.html

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O tkaniu wspólnoty

Wypełniamy Kwestionariusz Prousta

Zebranie zarządu (22 lutego) – sprawozdanie