Posty

Kalokagatia na szlaku (10): Dolina Chochołowska, Dolina Starorobociańska, Siwa Przełęcz, Siwy Zwornik, Starorobociański Wierch, Kończysty Wierch, Trzydniowiański Wierch, Krowi Żleb, Dolina Chochołowska

Obraz
Prognozy pogody, które zapowiadały wyjątkowo ciepły ostatni weekend astronomicznego lata 2025 roku, skusiły nas do podjęcia rozmów o organizacji wyjazdu w góry. Z inicjatywą wyszła Ola, a temat podjęli Kamila oraz Michał. W niedzielę, 21 września udaliśmy się w trójkę na południe. Będąc jeszcze w drodze, stanęliśmy przed niełatwym wyborem. Padły dwie propozycje wspinaczki: Tatry i Przełęcz Krzyżne lub Tatry Zachodnie. Analizując różne czynniki, zdecydowaliśmy się na drugie rozwiązanie. Zgodnie z naszą tradycją, z Krakowa ruszyliśmy długo przed świtem. Na drodze było spokojnie, i tak samo na parkingu przed Doliną Chochołowską. O godzinie 5 ruszyliśmy na szlak. Od razu zachwyciły nas rozsiane po całym niebie gwiazdy. Był to istny spektakl dla oczu oraz zwiastun pięknego dnia. Wszystko sprawdziło się co do joty, bo przez całą wędrówkę mocno świeciło słońce. Pierwsza część wyprawy upłynęła nam na spacerze przez Dolinę Chochołowską. W zasadzie nie było potrzeby korzystania z „czołówek”, alb...

Życie pełnią życia

Obraz
„Życie pełnią życia” jest zagadnieniem, o którym często rozmawiamy na ostatnich zebraniach Kalokagatii. Co ono naprawdę oznacza? Każde spotkanie podsuwa nam nowe odpowiedzi i tematy do dyskusji. Postanowiliśmy, że warto całość tych rozważań usystematyzować w jednym, wspólnym tekście. Sześciu członków naszego klubu zgodziło podzielić się swoimi refleksjami. Zaczynamy jednak od wiersza Stanisława Barańczaka, który był inspiracją dla pierwszej opinii. 31.12.79: Już wkrótce Już wkrótce wezmę się za siebie, wezmę się w garść, zrobię porządek w szufladzie, przemyślę wszystko do końca, zaplombuję zęby, uzupełnię luki w wykształceniu, zacznę gimnastykować się co rano, w słowniku sprawdzę kilka słów, których znaczenie jest dla mnie wciąż niejasne, więcej spacerów z dziećmi, regularny tryb życia, odpisywać na listy, pić mleko, nie rozpraszać się, więcej pracy nad sobą, w ogóle być sobą, być wreszcie bardziej sobą, ale właściwie jak to zrobić, skoro już, i to od tak dawna, tak bardzo nim jestem...

Zebranie zarządu (29 sierpnia) - sprawozdanie

Obraz
W piątek, 29 sierpnia odbyło się kolejne wyjazdowe zebranie zarządu Kalokagatii. Coraz częściej widujemy się poza Krakowem, co bardzo nas raduje. Tym razem zgromadziliśmy się w Michałowicach, w domu Oli, której dziękujemy pięknie za wspaniałą gościnę. Kolacja oraz desery były przepyszne 😊 W posiedzeniu uczestniczyło 5 osób: Ola, Sandra, Grzegorz, Marcin i Michał. Wydarzenie trwało 7 godzin! Do domu wracaliśmy już po 1 w nocy. Spotkanie rozpoczęło się od spaceru po pobliskim lasku i polach uprawnych. Okolica okazał się niezwykle urokliwa, i bardzo spokojna. Dotarliśmy do domu tuż przed zachodem słońca. Po spożyciu wspólnego posiłku i wspominaniu wakacyjnych przygód, przenieśliśmy się do ogrodu, by rozpocząć dyskusję filozoficzną. Głównym tematem, podobnie jak w Okulicach, było: „co to znaczy żyć pełnią życia?”. Wątek wydaje się niewyczerpany, cały czas przychodzą nam nowe odpowiedzi. Niebawem opublikujemy swoje rozważania na blogu w zbiorowym tekście. Dodatkowo poruszyliśmy też konsekw...

"Niesamowity świat Zosi": recenzja

Obraz
W czerwcu swoją premierę miała książka „Niesamowity świat Zosi : nowe opowiadania filozoficzne dla dzieci”. To drugi tom opowiadań napisany przez Olę Pałkę, współzałożycielkę i aktywną członkinię Kalokagatii. Pierwsza część – pod podobnym tytułem „Świat Zosi” – spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem czytelników, o czym świadczą wysokie noty na portalu Lubimyczytac.pl oraz nominacja do nagrody na najlepszą książkę dziecięcą 2023 roku. Na naszym blogu napisaliśmy recenzję tej świetnej pozycji. https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/11/swiat-zosi-recenzja.html Po dwóch latach oczekiwania możemy śledzić ciąg dalszy przygód rezolutnej Zosi, uczennicy szkoły podstawowej. Spore zmiany nastąpiły w życiu jej brata Filipa, który wyprowadził się z domu rodzinnego do Krakowa, gdzie studiuje (ciągle jednak nie wiemy co, ale pewne tropy są rzucone 😊 ). Chociaż rodzeństwo widzi się rzadziej niż dotychczas, to jednak, szczęśliwie, na tyle często, by wspólnie razem filozofować na ważne sprawy....

„Opiewanie okaleczonego świata” – czy piękno można znaleźć wszędzie?

Obraz
Inspiracje przychodzą czasem w niespodziewanych okolicznościach. Czytam teraz książkę Meksykanina Juana Villoro „Miasto Meksyk: poziomy zawrót głowy”. Starając się opisać tę metropolię, autor cytuje między innymi polskiego poetę, Adama Zagajewskiego, który po II wojnie światowej przeprowadził się z rodziną ze Lwowa do Gliwic. Mało pamiętał swoje rodzinne miasto, lecz było ono niezwykle żywe w opowieściach rodziców. Mityczna uroda Lwowa konfrontowała się nieustannie z rzeczywistym krajobrazem śląskim, znacznie mniej efektownym. Poeta, oczywiście, tęsknił za wyidealizowanym Lwowem, lecz uniknął resentymentu. Przyjął postawę, którą nazwał „opiewaniem okaleczonego świata”. Zagajewski postanowił szukać piękna nawet tam, gdzie go pozornie nie ma lub jest go bardzo mało. Czy jednak da się faktycznie piękno znaleźć wszędzie? Czy jest to może rodzaj samooszukiwania? Naturą człowieka jest poddawanie ocenie wszystkiego, czego doświadcza. Czyni to głównie za pomocą swoich zmysłów, z których wzrok ...

Zwierciadło duszy. Jak odnaleźć dobro i piękno w sobie, by dostrzec je w świecie

Obraz
Rzeczywistość jako odbicie wnętrza Od zarania dziejów człowiek spoglądał ku światu z pytaniem: Czym jest dobro? Czym jest piękno? Czy istnieją one niezależnie od nas – jak prawo grawitacji czy cykl pór roku – czy może są jedynie cieniem rzuconym przez naszą świadomość? Przez tysiąclecia odpowiadali na to pytanie filozofowie, poeci i mistycy, każdy na swój sposób, każda epoka na nowo. Platon widział je jako niezmienne idee, odblaski wiecznego świata; dla romantyków były one natchnieniem, chwilą uniesienia; dla egzystencjalistów – projektem, wyborem, a nawet trudem. A jednak, niezależnie od nurtu, jedna intuicja pojawia się raz za razem – że to, co dostrzegamy na zewnątrz, nosi ślady tego, kim jesteśmy w środku. Świat nie jest tylko zewnętrzną, niezależną sceną, ale jest zwierciadłem. Przypomina taflę wody – kiedy jest spokojna, odbija się w niej niebo; jeśli wzburzona, zniekształca wszystko. Właśnie dlatego dwoje ludzi może patrzeć na tę samą rzeczywistość i widzieć w niej dwie zupełnie...