Posty

Zebranie zarządu (2 kwietnia) - sprawozdanie

Obraz
W minioną niedzielę, 2 kwietnia odbyło się kolejne Zebranie Zarządu Krakowskiego Klubu Filozoficznego Kalokagatia. Wzięły w nim udział 4 osoby: Ola, Sandra, Marcin i Michał. Spotkanie trwało ponad 4 godziny i upłynęło w kapitalnej atmosferze, z odpowiednią proporcją tematów poważnych i zabawnych. Marzec nie był szczęśliwym miesiącem dla naszego klubu. Od kilku tygodni planowaliśmy wyjazd w plener, ale aura nie chciała zostać naszym sprzymierzeńcem. Albo intensywnie padał deszcz, a jak akurat zza chmur wyszło słońce, to pochłaniały nas inne obowiązki. W niedzielę lało jak z cebra, toteż wybraliśmy posiedzenie w kawiarni przy grzanym piwie i winie. Bardzo dużo filozofowaliśmy, co jest radosną nowiną. Rozmawialiśmy o różnicach kulturowych pomiędzy narodami (ciekawe obserwacje na temat Amerykanów i Filipińczyków), szczęśliwości, sztucznej inteligencji, pędzie życia, miłości do czytania, szaleństwie kolekcjonowania, stosunku do rzeczy, marzeniach, spontaniczności oraz macierzyństwie (poleca...

Wiosna już tu jest

Obraz
Dzisiaj pierwszy dzień kalendarzowej wiosny. To pora roku, w której natura odważnie budzi się do życia, wszystko kwitnie, a dzień staje się dłuższy. Ten cykl jest niezmienny od początku istnienia świata. Tak samo jak nasz zachwyt nad przyrodą. Dlatego to jej postanowiliśmy poświęcić dwa krótkie teksty. Gorąco zachęcamy do lektury.   *** Moje uwielbienie dla przyrody jest bezgraniczne, zatem jak ująć w kilku zdaniach powody, dla których tę miłość czuję? Mogę chyba tylko powiedzieć, że przyroda jest moją tęsknotą, ucieczką, celem. Jest mi jej zawsze za mało, chociaż mieszkam na wsi, za oknem mam las i niemal codziennie widuję dzikie zwierzęta. Wciąż czuję jednak niedosyt. Przebywając z dala od innych domów i pozostałej infrastruktury zbudowanej przez człowieka, czuję się zawsze jak pełen pokory gość w bardzo unikatowym i dostojnym miejscu. Oprócz piękna w przyrodzie, zdumiewa i zachwyca mnie jej uporządkowanie i celowość. Wyrażam wdzięczność za ten cudowny Wielki Projekt, jakim...

Zebranie zarządu (12 marca) - sprawozdanie

Obraz
W minioną niedzielę, 12 marca odbyło się kolejne Zebranie Zarządu Krakowskiego Klubu Filozoficznego Kalokagatia. Wzięły w nim udział 4 osoby: Marzena, Marcin, Michał L. i dawno niewidziany Michał M. Spotkanie nie było planowane wcześniej, organizowaliśmy je spontanicznie w dniach poprzedzających, i dopiero w sobotę dograliśmy ostatecznie termin. Posiedzenie miało zdecydowanie charakter Spelunki, ponieważ bardzo mało rozmawialiśmy o Klubie, i niewiele filozofowaliśmy. Skupiliśmy się na wspomnieniach z czasów akademickich. Chociaż zaczynaliśmy studia 18 lat temu, to wciąż żywa jest w nas pamięć tamtego okresu. Opowiadane po raz setny anegdoty ciągle śmieszą tak samo 😊  I bardzo dobrze 😊 Jednym z ważniejszych celów, jakie postawili przed sobą założyciele Kalokagatii, miało być zintegrowanie naszego rocznika filozofii, i niedzielne zebranie było kolejnym dowodem na to, że tę ideę udaje nam się skutecznie realizować. Nie zapominamy jednak o filozofii i innych ambitnych zamierz...

Spelunka Filozoficzna (19 lutego) - relacja

Obraz
19 lutego, w niedzielę odbyła się kolejna „Spelunka Filozoficzna”. W zjeździe uczestniczyło 8 osób: Iza, Marzena, Ola, Paulina, Grzegorz, Jakub, Marcin i Michał. Spotkanie trwało niespełna 5 godzin i upłynęło w fantastycznej atmosferze. Wszyscy mieli wyborne poczucie humoru, i trudno nam było przestać żartować. Po około 2 godzinach dowcipkowania i przy wsparciu silnej woli, udało nam się jednak przejść do najważniejszego punktu wieczoru.      Od jakiegoś czasu działamy na rzecz powrotu nauczania filozofii do szkół. Opublikowaliśmy na ten temat dwa artykuły ( https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/01/tak-dla-filozofii-w-szkole.html oraz https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/02/tak-dla-filozofii-w-szkole-2.html ), a także prowadzimy rozmaite akcje promocyjne. Pamiętając sławną łacińską sentencję Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo (kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym kapaniem), nie spodziewaliśmy jednak, że nasze marzenia tak szybko przeistoczą...

Filozoficznie o filmach (5): "Zabić dziecko"

Obraz
Zapraszam na piątą odsłonę naszego cyklu „Filozoficznie o filmach”. Tym razem napisałem o dziele „Zabić dziecko” (oryginalny tytuł „Att döda ett barn”), które jest dostępne w serwisie Netflix (link na końcu tekstu).      Omawiany obraz to szwedzka etiuda z 1953 roku, wyreżyserowana przez Göstę Wernera. Film trwa zaledwie 9 minut, jest czarno-biały, akcji i dialogów w nim niewiele. Trudno jednak oderwać wzrok od ekranu. Dzieło ma dosyć nietypową konstrukcję, ponieważ wszechwiedzący narrator już na samym początku zdradza zakończenie. Kolejnymi zdaniami, w sposób bezemocjonalny, przybliża nam bohaterów i opisuje następujące po sobie zdarzenia, które kończą się śmiercią dziecka. Tragedia dotyka wszystkich: głównie rodzinę ofiary, ale również i sprawcę, który nieumyślnie spowodował wypadek (polski tytuł jest więc niefortunny, bo wskazuje na premedytację kierowcy…). Ich egzystencja będzie od tej pory pełna bólu i cierpienia. Nierzadko zdarza się, że jedna sytuacja potrafi...

Tak dla filozofii w szkole (2)

Obraz
Drodzy Czytelnicy, poruszyliśmy niedawno bardzo ważną kwestię, jaką jest koncepcja filozofowania z dziećmi oraz wprowadzenia filozofii do szkół ( https://kalokagatiakrakow.blogspot.com/2023/01/tak-dla-filozofii-w-szkole.html ). Obiecaliśmy do tego tematu powrócić, mając nadzieję, że nie stanie się on jednym z tych, które przebrzmią bez echa i zostaną zapomniane :) Już wkrótce odbędzie się spotkanie Kalokagatii w ramach „Spelunki”, na którym będziemy mieć okazję porozmawiać o tym na żywo, lecz tymczasem... Chciałabym zaprosić do krótkiej refleksji nad tym, dlaczego warto podejmować się dociekań filozoficznych z dziećmi oraz dlaczego dzieci są wręcz stworzone właśnie do tego. Pragnę zacząć od uświadomienia każdemu, komu pomysł ten wydawać się może szalony i niezrozumiały, że mówiąc o filozofowaniu z dziećmi, nie mam na myśli przeprowadzenia kursu historii filozofii. Nie chodzi tu o wykładanie najmłodszym jakichkolwiek koncepcji i systemów filozoficznych, ani o uczenie na pamięć abst...

Tak dla filozofii w szkole

Obraz
Rozważając kwestię edukacji filozoficznej w szkole, wypada zapytać najpierw, jaką funkcję szkoła realizuje lub realizować powinna. By dokładnie odpowiedzieć na to zagadnienie, wystarczy zajrzeć do podstawy programowej, którą kierują się wszystkie placówki oświaty, a także nauczyciele.      Nie trzeba jednak czytać obszernych programów nauczania, by zdać sobie sprawę z tego, że szkoła powinna przede wszystkim przygotować młodego człowieka do życia w społeczeństwie. Mniej oczywiste jest to, czy rzeczywiście tak się dzieje. Współczesny świat jest o wiele bardziej skomplikowany niż dawniej. Mamy do czynienia z różnorodnością kulturową i światopoglądową, większą niż kiedykolwiek, z czym nie każdy z nas, dorosłych, potrafi sobie poradzić (a co dopiero dzieci). Uczono nas przecież w szkole dodawania i odejmowania, warstw atmosfery i odmiany przez przypadki, ale który pedagog poświęcił się temu, by nauczyć nas odróżniania faktów od opinii? Kto nam pokazał sztukę uważnego słucha...